Kenijczyk najlepszy

Wczoraj podczas obchodów Dni Garwolina już po raz trzeci wystartował bieg „Avon kontra przemoc – biegnij w Garwolinie”.

Największa biegowa impreza w naszym powiecie została uznana przez prestiżowy portal maratonypolskie.pl za najlepszą imprezę na dystansie 10 kilometrów, a także za najlepszą na Mazowszu. W tym roku organizatorzy zwiększyli liczbę uczestników. W biegu głównym na trasie pojawiło się 800 biegaczy. W biegu rodzinnym na dystansie 2 kilometrów udział wzięło ponad 200 osób. Biegaczy wspierali i dopingowali mieszkańcy Garwolina. Na trasie ustawione były m.in. teatr „Tymczasem”, zespół ludowy „Lalinianki”, zespół „Z prądem” oraz zespół wokalno-instrumentalny z katolickiego gimnazjum im. C. K. Norwida. Na starcie do walki zagrzewały garwolińskie cheerleaderki.

 

Upał trochę przeszkadzał

Zwycięzcą głównego biegu został Kenijczyk Allan Masai Ndiwa. Czarnoskóry zawodnik w pełni zdominował bieg. Uzyskując czas 30 minut i 39 sekund, wyprzedził kolejnego zawodnika o ponad 2 minuty. W osiąganiu dobrych wyników nie pomagały trudne warunki atmosferyczne – wysoka temperatura i niemal bezchmurne niebo. – Wyścig nie należał do łatwych, wysoka temperatura utrudniała trochę bieg. Nie pobiłem swojego najlepszego wyniku w karierze, jednym z powodów jest właśnie temperatura, w której startowaliśmy – skomentował zwycięzca biegu. Kenijczyk planuje powrót do Garwolina za rok.

Drugi na mecie pojawił się Sergiej Fiskowicz z Ukrainy, a na trzecim miejscu uplasował się Kamil Poczwardowski (Sporting Międzyzdroje). Czwarty na dziesięciokilometrowej trasie był pierwszy z reprezentantów powiatu garwolińskiego – Marcin Gałązka. Zawodnik GKS-u Wilga Garwolin wypadł dobrze, nie znalazł się jednak na pudle i z tego powodu odczuwa lekki niedosyt. – Nie nastawiałem się, aby wykręcić taki czas, przede wszystkim skupiałem się na miejscu w klasyfikacji mieszkańców naszego powiatu. Dzisiejsza temperatura nie była odpowiednia do bicia rekordów. Bardzo pomagała nam straż, która chłodziła nas na trasie. Jestem zadowolony z czwartego miejsca, chociaż to znów delikatnie poza podium. Żebym uzyskał miejsce w pierwszej trójce, musi padać deszczpowiedział zwycięzca klasyfikacji powiatowej.

 

Przez Garwolin na Olimpiadę

Najlepsza wśród kobiet okazała się reprezentantka Litwy Rasa Drazdauskait. Zawodniczka przygotowuje się do Igrzysk Olimpijskich, które niebawem odbędą się w Londynie. Wystartuje tam w biegu maratońskim. Garwoliński bieg był dla niej elementem przygotowań po powrocie z obozu we Włoszech. – Dzisiaj było gorąco, ale ja lubię taką temperaturę, było bardzo dobrze. Na samym początku ruszyliśmy grupką. 2 kilometry przed metą zaatakowałam i jestem zadowolona z mojego startu. Po występie na tym biegu czuję się mocniejsza. Bardzo mi się podoba w Garwolinie i zapewne powrócę tu za rok – zapewniła najlepsza zawodniczka na trasie. Druga na metę wpadła reprezentantka Mołdawii Lila Fiskowicz. Najlepszą zawodniczką z powiatu garwolińskiego okazała się Justyna Kalińska z Garwolina.

 

Rodzinnie też biegali

Oprócz głównego biegu rozgrywany był także bieg rodzinny na dystansie 2 kilometrów. Po raz drugi z rzędu zwycięzcą tych zmagań został Sylwester Kuśmierz, który powtórzył wynik sprzed roku – 5 minut 33 sekundy. Jako drugi rywalizację zakończył Krzysztof Wasiewicz z Piaseczna. Na trzeciej lokacie uplasował się Dominik Szostak z Rębkowa. Wśród kobiet najlepsza okazał się Małgorzata Święcicka. Organizatorzy przewidzieli również nagrodę dla najszybszej panny młodej. Pobyt w apartamencie w Zakopanem wygrała Agnieszka Ciołek z Woliborza.

Garwoliński bieg zapewne po raz kolejny zbierze bardzo dobre recenzje. Wszystko było bowiem dopięte na ostatni guzik i pomimo trudnych warunków pogodowych zawodnicy z uśmiechem na twarzy biegli na ostatnich metrach dystansu.


Najlepsi zawodnicy biegu:
Open Mężczyźni
1. Allan Masai Ndiwa (Kenia/ Unipes Team Wałbrzych)  30:39
2. Sergiej Fiskowicz (Ukraina/LKS Brudnik) 32:44
3. Kamil Poczwardowski (Szczutowo/Sporting Międzyzdroje)  33:29
Kobiety
1. Rasa Drazdauskaite (Litwa) 34:38
2. Lilia Fiskowicz (Mołdawia/Lkbrudnik) 34:50
3. Susy Chebet Chemaimak (Kenia/Unipes Team Wałbrzych)  35:23

Klasyfikacja w powiecie garwolińskim
Mężczyźni
1. Marcin Gąłązka (Rębków/Wilga Garwolin) 33:45
2. Robert Głowala (Garwolin/Wilga Garwolin) 34:55
3. Robert Świecak (Zwola Poduchowna/Harpagan Zwola) 36:38
Kobiety
1. Justyna Kalińska (Garwolin/Avon) 48:39
2. Sylwia Głowala (Garwolin/Wilga Garwolin) 49:05
3. Emilia Mazek (Garwolin) 49:23

Bieg rodzinny – 2 km
Open
1. Sylwester Kuśmierz (Tomaszów Lubelski/Byledobiec Anin) 05:33
2. Krzysztof Wasiewicz (Piaseczno/Kondycja)  05:38
3. Dominik Szostak (Rębków) 05:44
Kobiety
1. Małgorzata Święcicka (Otwock) 07:30
2. Dorota Jendrych (Świdnik) 08:15
3. Halina Piwko (Warszawa) 08:30

Pełna klasyfikajca biegu dostępna jest TUTAJ

(ŁS, fot. KK, ur) 2012-06-18 12:23:26

 

Komentarze

 
+1 #13 Michał Ł 2012-06-19 18:06
Lans jest obowiązkową częścią masowych imprez biegowych. Organizując bieg przez cały Berlin z metą przy bramie brandenburskiej lansują się organizatorzy Berlin BMW Marathon (40 tys. ludzi) , pod wieżą Eiffla w Paryżu, i przez siedem mostów w Nowym Yorku.
Pogadam jednak z Truchtaczami, żeby może ku wygodzie mieszkańców za rok przenieść bieg na drogę techniczną. Tam na pewno będzie tyle samo kibiców, a elita biegaczy z pewnością doceni odsłonięte przestrzenie peryferii.
Cytować
 
 
+3 #12 Marcyś 2012-06-19 13:15
Cytuję egon:
ok bieg biegiem ,tylko czemu przez srodek miasta które było zakorkowane kazdy kto by chciał biegac czy obejrzec pofatygował by sie np na drogę techniczną przy obwodnicy i problemu z karetkami by nie było i korków na mieście.Ale organizatorom chodziło o lans .Jak zawsze zresztą .

Nie o lans tylko o propadgowanie zdrowego stylu życia i biegania jako najprostszej formy ruchu. Jeżeli raz w roku na 3 godziny zamknie się jedną z główniejszych dróg w mieście, uprzedzając o tym wszystkich w koło - to korzyści i tak przewyższą te krótkotrwałe niedogodności. Nistety świadomości Polaka w tym wzgledzie daleko do Europejczyka, nie mówiąc już o Amerykanach dla których każdy bieg jest świętem a biegacz - bohaterem. Kolego egon - może napiszesz petycję do organizatorów maratonu w Nowym Jorku by nie prowadził wszystkimi głównymi ulicami miasta i nie kończył się Central Parku, przecież pięknie wymyśliłeś że można go przenieść np. na pustynię Nevada!
Cytować
 
 
-2 #11 egon 2012-06-19 12:15
ok bieg biegiem ,tylko czemu przez srodek miasta które było zakorkowane kazdy kto by chciał biegac czy obejrzec pofatygował by sie np na drogę techniczną przy obwodnicy i problemu z karetkami by nie było i korków na mieście.Ale organizatorom chodziło o lans .Jak zawsze zresztą .
Cytować
 
 
+3 #10 tomek 2012-06-19 10:02
Chciałem tylko pochwalić organizację biegu, mimo niesprzyjajjące j pogody czułem się fantastycznie kończac bieg, wcześniej poddając się intensywnemu moczeniu przez Strażaków. Super i mam nadziję w przyszłym rou dotrzeć do Garwolina!!! Rataj
Cytować
 
 
+1 #9 Marcyś 2012-06-19 08:36
Cytuję Beata:
No ten strazak zadzwonił na 999 dwa razy. poszkodowany doznał ataku padaczki i gdy tam stałam to okropnie to wygladało.

No więc zrobił wszystko co mógł, to było skrajne odwodnienie w połączeniu z udarem cieplnym. Tak czy inaczej u niego już wszystko ok!
Pogoda niestety zrobiła swoje.
Cytować
 
 
0 #8 Beata 2012-06-18 22:37
No ten strazak zadzwonił na 999 dwa razy. poszkodowany doznał ataku padaczki i gdy tam stałam to okropnie to wygladało.
Cytować
 
 
+1 #7 Marcyś 2012-06-18 16:07
Więcej karetek i tak na niewiele się by tu zdało, bo w tego typu przypadkach i tak najlepiej jest zadzwonić pod 999, niż szukać karetki która nie wiadomo gdzie jest! Zemdlał człowiek z pierwszej 10 a karetka jeżeli jest na biegu to poruszać się może tylko za kolumną biegaczy, czyli nawet dalej niż te 15 min o których piszesz Beato.
Cytować
 
 
0 #6 gość111 2012-06-18 14:15
Cytuję Beata:
podczas biegu było sporo osob ktore zle sie poczuły. było bardzo moło karetek na trasie. Jak dla mnie to chyba najgorszy przypadek to był koło szpitala w Sulbinach, jednemu z uczestników była potrzebna pomoc ale karetki nie było wiedz przybiegł strażak który jak widziałam udzielił mu bardzo dobrej pomocy, widac było ze wie jak to sie robi pozniej była niecodzienna sytuacja ale poradził sobie znakomicie. Duże brawa dla niego i reszty osob ktore pomagały. na drugi rok wiecej karetek na trasie. bo do tego zdarzenia przyjechała po 15 minutach

może dlatego, że miasto było zablokowane...
O jakim niecodziennym zdarzeniu piszesz? (pytam z ciekawości).
Cytować
 
 
0 #5 Beata 2012-06-18 14:13
podczas biegu było sporo osob ktore zle sie poczuły. było bardzo moło karetek na trasie. Jak dla mnie to chyba najgorszy przypadek to był koło szpitala w Sulbinach, jednemu z uczestników była potrzebna pomoc ale karetki nie było wiedz przybiegł strażak który jak widziałam udzielił mu bardzo dobrej pomocy, widac było ze wie jak to sie robi pozniej była niecodzienna sytuacja ale poradził sobie znakomicie. Duże brawa dla niego i reszty osob ktore pomagały. na drugi rok wiecej karetek na trasie. bo do tego zdarzenia przyjechała po 15 minutach
Cytować
 
 
+1 #4 ŁS 2012-06-18 13:16
Tak jest, wkradł się błąd. Oczywiście chodzi o ponad 2 minuty. Przepraszam i pozdrawiam Marco :)
Cytować
 

To konto jest zablokowane. Nie możesz więcej komentować.

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce Aby dowiedzieć się więcej na temat plików cookie zapoznaj się z naszą polityką prywatności.

Akceptuję ciasteczka znajdujące się w tej stronie.