|
Starosta Marek Chciałowski przekonywał wczoraj pracowników garwolińskiego pogotowia, że robi wszystko, co tylko możliwe, aby w powiecie pozostał samodzielny rejon operacyjny ratownictwa medycznego.
Planowane zmiany w systemie ratownictwa, nad którymi pracuje wojewoda, zakładają prawdopodobnie podział województwa mazowieckiego na 6 dużych rejonów operacyjnych. Powiat garwoliński miałby zostać przyłączony do rejonu siedleckiego. Oficjalny projekt zmian będzie znany 8 lutego, bo właśnie na ten dzień zaplanowano spotkanie wojewody ze starostami i dyrektorami SP ZOZ-ów z Mazowsza.
– Będziemy walczyli o utrzymanie samodzielnego rejonu operacyjnego z dyspozytornią karetek w Garwolinie – zapowiedział starosta podczas spotkania z pracownikami pogotowia. – Połączenie systemu ratownictwa medycznego z SPZOZ-em jest najlepszym i najbardziej słusznym rozwiązaniem – mówił wczoraj Marek Chciałowski. – Ratownictwo zawsze było oparte na naturalnej strukturze, jaką jest powiat – dodał dyrektor ZOZ-u Krzysztof Żochowski.
Pracownicy pogotowali wyrażając zaniepokojenie planowanymi zmianami, tłumaczyli, że są bardzo dobrze przygotowani do swojej pracy. – Doskonale znamy ten teren. Nasi kierowcy wiedzą, z której strony zajechać. Docierają najszybciej, jak jest to możliwe. Mamy opracowany system współpracy ze strażą, z policją – wyliczała jedna z dyspozytorek. – Wiadomo, że nikt, kto przyjdzie z zewnątrz, nie będzie świadczył tych usług tak dobrze jak państwo – potwierdził starosta.
Wyjście awaryjne Planem B, na który liczy starosta, jeśli nie uda się ocalić samodzielności garwolińskiego rejonu, jest współpraca w zakresie ratownictwa medycznego z siedleckim Meditransem, który podpisywałby umowę z NFZ, a nasz SPZOZ byłby jego formalnym podwykonawcą. – Z punktu widzenia powiatu nic by się nie zmieniło – zapewniał starosta. – Są doświadczenia z innych miejsc, gdzie dobrze to funkcjonuje – dodał dyrektor Żochowski.
Meditrans jest firmą publiczną, której organem założycielskim jest sejmik województwa mazowieckiego. Dlatego też zdaniem starosty plan B nie byłby złym rozwiązaniem. Najgorszą opcją byłoby przejęcie naszego rejonu przez firmę prywatną. I tego najbardziej obawiają się pracownicy pogotowia. – Tam liczą się pieniądze, a nie dobro pacjenta – dobitnie stwierdziła dyspozytorka pogotowia.
W przyszłym tygodniu okaże się, z którym scenariuszem będziemy musieli się zmierzyć.
„Mając na uwadze dobro mieszkańców naszych powiatów oraz prawidłowe funkcjonowanie systemu Ratownictwa medycznego wyrażamy swoje zaniepokojenie pojawiającymi się informacjami o powiększeniu w nowym planie rejonów operacyjnych do kilku powiatów. W opinii Samorządów powiatowych będących organami założycielskimi SP ZOZ spowoduje to wyeliminowanie tych podmiotów z kontraktowania usług medycznych w zakresie ratownictwa.” Fragment stanowiska starostów przygotowanego przez starostę Marka Chciałowskiego na Konwent Powiatów Województwa Mazowieckiego
(ma) 2012-02-03 11:12:58
|
Komentarze
Polityczny awans niestety nie zawsze idzie w parze z wiedzą,doświadc zeniem i kompetencjami.
i to jest jedyny cel tego spotkania. Gdyby zależało mu na ratownictwie, to już dawno rozmawiałby z marszałkiem i wojewodą po linii partyjnej. A nie zrobił nic. uchwała rady powiatu też była jego zdaniem niepotrzebna. Po co narażać się protektorom na górze?
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.