| Wypadek przy ul. Wyszyńskiego |
|
Kierowca skutera jadący ul. Kard. Wyszyńskiego nie zastosował się do znaku STOP i wymuszając pierwszeństwo, uderzył w prawidłowo skręcający samochód terenowy, który jechał ul. Młyńską i skręcał w ul. Wyszyńskiego. Kierowcę skutera zabrano do szpitala na badania. |
Artykuły Archiwalne
Ostatnie komentarze
- Walka o pogotowie trwa
Nie czepiać się dyrektora Żochowskiego, bo jest w ...
Napisane przez: Nie czepiać się - (Nie)bezpieczne miasto. Potrze...
Michał, wracaj do Anglii jak tam jest bezpieczniej...
Napisane przez: mieszkaniec - Walka o pogotowie trwa
Widać walkę polityczną na forum a brak jakiejk...
Napisane przez: konio
Dziś około godziny 17:20 doszło do wypadku, w którym zderzyli się kierujący skuterem i samochodem terenowym.
Komentarze
A no jest, np można zająć się tą patologią co wieczorami stoi wszędzie tam gdzie można piwko dostać a potem szumią na chodnikach i kosze wywalają.
Ja rozumiem że w domu was krzywdzą ale nie musicie odreagowywać tego na przedmiotach martwych
sąsiad, ty nie pisz bzdur tylko zakasuj rękawy i zasypuj te dołki na granitowej bo jesienią do domu nie dojedziesz, a ta twoja krucjata przeciwko frąckiewiczowi nic nie dała, uparł się na basen i będzie, a na drogę nie dał ani złotówki, może czas ie przeprosić i porozmawiać z nim normalnie a nie iść na udry, tylko czy to potrafisz?
Wasz portal nie jest dla nas żadną konkurencją. Możecie sobie współzawodniczy ć z METROPOLIĄ Kieliszka
Witamy przedstawicieli grajdoła :) widzimy że zaglądacie do konkurencji i patrzycie jaki temat podebrać? ten o ufo wam nie starcza???
'Nie każdy jak Wy to bez sensu gadacie odkurzaczach jeździ jak debil'
człowieku, Ty miałem w ogóle w szkole taki przedmiot jak Język Polski? bo widać, że nie bardzo. Więc to Ty powinieneś zachować jakiekolwiek komentarze dla siebie.
sam jestem fanem jednosladów, ale prawda jest taka, że dzieciaki jeszcze nie poczują co to znaczy upadek na rowerze, a już dostają skuter np. Wg mnie to porażka i wielka nieodpowiedzial ność ze strony rodziców, ponieważ sami sobie stwarzają potem problem. Nie popieram tego. Szkoda chłopaka, nikomu tego nie życzę, ale mam nadzieję, że inni wezmą z tego dobrą lekcję.